Because life is an attachment.
(from the blog I used to read)
Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo spada na dno naszych dusz, jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
10 June 2009
31 May 2009
***
ogień mnie spalił
i zamienił w płomień
weszłam na szczyt
chwytam oddech
krew płynie tak szybko
proszę, jeszcze chwilę
i zamienił w płomień
weszłam na szczyt
chwytam oddech
krew płynie tak szybko
proszę, jeszcze chwilę
16 May 2009
***
something unpredictable
something amazing
something pure
something full of life
something
something
something
someone?
something amazing
something pure
something full of life
something
something
something
someone?
11 May 2009
16 April 2009
subhan
słony smak twojej skóry
na moim policzku
cień rzęs na moich wargach
ciche szepty toną w półmroku
ach
gdyby tak zatrzymać świat
na moim policzku
cień rzęs na moich wargach
ciche szepty toną w półmroku
ach
gdyby tak zatrzymać świat
11 April 2009
fajerwerki
słowem, słowem, słowem
jednym słowem
rozbijam się o kanty
mojej wyobraźni
szybciej, mocniej, dalej
uciekam
wolniej, słabiej, bliżej
ciągle wracam
tylko po co?
jednym słowem
rozbijam się o kanty
mojej wyobraźni
szybciej, mocniej, dalej
uciekam
wolniej, słabiej, bliżej
ciągle wracam
tylko po co?
12 March 2009
22 February 2009
over
somwhere over the rainbow
skies are blue
somwhere over the rainbow
nothing can hurt you
somwhere over the rainbow
my dreams are born
life is just a dream
within a dream
skies are blue
somwhere over the rainbow
nothing can hurt you
somwhere over the rainbow
my dreams are born
life is just a dream
within a dream
11 January 2009
4.10
wydawało mi się
że dostrzegłam Oriona
ale to ty zobaczyłeś
go pierwszy
więc czekam aż mi
go pokażesz
że dostrzegłam Oriona
ale to ty zobaczyłeś
go pierwszy
więc czekam aż mi
go pokażesz
09 January 2009
01 January 2009
02 December 2008
28 November 2008
ławeczka
zmarzły mi nadgarstki
mróz wniknął w każdą komórkę
kropelki potu jak poranna rosa
zmroziły mi kark
paznokcie wbiły się w skórę
aż zostały ciemne ślady
usta bezwiednie wyrzucały
niepotrzebne słowa
czy to naprawdę
byłam ja?
mróz wniknął w każdą komórkę
kropelki potu jak poranna rosa
zmroziły mi kark
paznokcie wbiły się w skórę
aż zostały ciemne ślady
usta bezwiednie wyrzucały
niepotrzebne słowa
czy to naprawdę
byłam ja?
15 November 2008
iskra
poza mną
chłód, śnieg, wiatr
we mnie
ciepło, spokój, żar
tonę i wypływam na powierzchnię
zachłannie chwytając powietrze
dotykając twojego oddechu
ciągle na nowo
chłód, śnieg, wiatr
we mnie
ciepło, spokój, żar
tonę i wypływam na powierzchnię
zachłannie chwytając powietrze
dotykając twojego oddechu
ciągle na nowo
Subscribe to:
Posts (Atom)